Chronologicznie
Sky Is The Limit

Najpopularniejsze wpisy

img img
img img
Postanowienie noworoczne – zaczynam

O miłości do samolotów i wszystkiego, co wiąże się z lataniem mógłbym naprawdę dużo mówić. U mnie zaczęło się to w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat temu, gdy byłem jeszcze w szkole podstawowej. Nie…

czytaj więcej

Ostatnią pozycją z tegorocznego planu, której realizacja nie została jeszcze rozpoczęta jest szkolenie teoretyczne do licencji liniowej pilota samolotowego ATPL(A). Nie wiem czy kogokolwiek zdziwię jeśli napiszę, że ośrodki szkolenia lotniczego prowadzące kursy do ATPL przeglądałem już zanim zacząłem szukać ośrodek do PPL.

Pierwszy dylemat przed jakim stanąłem to tryb szkolenia. W zasadzie wszystkie kursy realizowane w Polsce to wersja okrojona do bezwzględnego minimum, które zawiera 650 godzin podstawy programowej, z czego około 120 musi być zrealizowane w ośrodku szkolenia lotniczego, a reszta to nauka samodzielna. "Pełnowymiarowe" szkolenia znaleźć można tylko w ośrodkach zagranicznych. Pomyślałem sobie, że skoro mam pracę, która wymaga wizyty w biurze kilka razy na kwartał to dlaczego nie wynająć mieszkania na rok w miejscu, w którym mógłbym się szkolić. Niestety po dokładniejszym przeanalizowaniu oferty okazało się, że trudno jest znaleźć coś, co mógłbym dopasować do mojego planu. Zależało mi na szkoleniu teoretycznym (nie chciałem wiązać się umową na całość szkolenia nie mając pewności, co do przyszłości mojego pracodawcy), a tym bardziej płacić z góry za kilkaset godzin szkolenia praktycznego. W takiej sytuacji jeśli firma zbankrutuje (dojdzie do upadłości likwidacyjnej) to wpłata zostanie częścią masy upadłościowej i będzie dzielona pomiędzy wierzycieli proporcjonalnie do wielkości zadłużenia wobec nich. Znając zmienność rynku lotniczego w Europie trudno jest przewidywać co będzie za dwa lata.

Pozostało zatem szkolenie 120-godzinne w Polsce. Lista dostępnych ośrodków szkoleniowych dostępna jest na stronie internetowej Urzędu Lotnictwa Cywilnego, znajduje się tam też inne, ciekawsze zestawienie – statystyki zdawalności egzaminów teoretycznych. Wśród kilkudziesięciu wymienionych ośrodków szkolenia lotniczego moją uwagę zwrócił m.in. Bartolini Air. Przyczyniły się do tego nie tylko wyróżniające statystyki zdawalności, ale również organizacja szkolenia praktycznego do licencji zawodowej pilota samolotowego CPL(A), uprawnienia do lotów wg wskazań przyrządów IR(A) oraz na klasę samolotów wielosilnikowych, tłokowych, lądowych MEP(L). Ponadto w ostatnim czasie Bartolini Air nabył nowoczesny samolot Tecnam P2006T, na którym właśnie odbywa się szkolenie do większości uprawnień. Jak na polskie warunki jest to duży ośrodek, gdyż posiada 7 samolotów:

  • 2 x Cessna 152,
  • Cessna 172,
  • Piper Pa-28 Arrow,
  • Piper Pa-34 Seneca V,
  • Tecnam P2006T,
  • Tecnam P2002-JF.

Cenę szkolenia – 3950 PLN również uznałem za rozsądną. Są ośrodki, które przeprowadzają takie kursy w cenie ok. 2000, co wydawało mi się dziwne zważywszy na liczbę wykładowców, których należy zaangażować, a są też takie, które życzą sobie ponad 6500 PLN za samo szkolenie teoretyczne do uprawnienia IR(A), które stanowi ok. 50% szkolenia do ATPL.

Dobre wrażenie zrobił na mnie również pierwszy kontakt, otrzymałem e-mail'em pełną informację o ofercie szkoleniowej wraz z opisem możliwych wariantów i ich kosztami, a także cennik wynajmu samolotów. Wg mojej znajomości ośrodków, a trochę ich przejrzałem, ceny mieszczą się w normie. Na zadane pytania otrzymywałem dość precyzyjne i szybkie odpowiedzi.

Za Bartolini Air w moim przypadku przemówiła również lokalizacja – Łódź. Niestety nie ma żadnego ośrodka prowadzącego szkolenia do ATPL w Poznaniu, a zatem musiałem szukać poza rodzinnym miastem. Ze względów zawodowych bywam czasami we Wrocławiu (tam również nic nie znalazłem), Łodzi (tu mieści się Bartolini Air), Łowiczu i Warszawie (tu mieści się większość FTO).

Do Łodzi dzięki wybudowanej autostradzie mogę dojechać w niespełna dwie godziny, 100km w jedną stronę mniej (porównując do Wawy), a zatem niższe koszty dojazdu, pomyślałem również, że hotele w Łodzi muszą być tańsze niż w Warszawie (do tej pory nigdy nie spałem w Łodzi, zawsze po spotkaniach wracałem do Poznania lub jechałem do Warszawy).

Wadą Łodzi jest konieczność dojazdu samochodem, podróż pociągiem z Poznania z przesiadką w Ostrowie Wielkopolskim zajmuje około 5 godzin, samolotem (rejsówką) się nie da. Poza tym miasto to uchodzi za niebezpieczne.

Teraz stanąłem przed mam nadzieję ostatnim problemem. Do czasu rozpoczęcia szkolenia muszę mieć licencję PPL(A), a proces jej wydania cały czas trwa. Z tego też powodu cały czas na ziemi. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to zacznę jeszcze w tym tygodniu.

Komentuj: