Chronologicznie
Sky Is The Limit

Najpopularniejsze wpisy

img img
img img
Postanowienie noworoczne – zaczynam

O miłości do samolotów i wszystkiego, co wiąże się z lataniem mógłbym naprawdę dużo mówić. U mnie zaczęło się to w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat temu, gdy byłem jeszcze w szkole podstawowej. Nie…

czytaj więcej

Wypada jakoś podsumować moją działalność lotniczą w 2015 roku. Wyglądała ona trochę inaczej niż pierwotnie planowałem ale pewne rzeczy udało się osiągnąć.

Przede wszystkim 16 stycznia 2015 roku zdałem ostatni egzamin do ATPL(A). Ta data na długo pozostanie w mojej pamięci, gdyż w ten sposób zakończyłem okres żmudnej nauki teorii. Tak naprawdę to dopiero rozpocząłem ale jeszcze sobie z tego nie zdaję sprawy. Kilka tygodni później rozpocząłem szkolenie teoretyczne do uprawnienia instruktora szkolenia ogólnego FI(A).

Uzyskałem uprawnienie do wykonywania lotów wg wskazań przyrządów – IR(A) i przy okazji uprawnienie na klasę samolotów wielosilnikowych, tłokowych, lądowych – MEP(L).

Z rozpędu uzyskałem też licencję zawodową pilota samolotowego, a kilka tygodni później odbyłem szkolenie w zakresie współpracy w załodze wieloosobowej – MCC.

Trochę cyferek. W 2015 roku wylatałem 21 godzin i 11 minut na samolotach jednosilnikowych oraz 35 godzin i 20 minut na samolotach wielosilnikowych. W trakcie tych lotów wykonałem 123 starty w tym 10 w nocy i również 123 lądowania w tym 13 w nocy. Prawie 22 godziny i 30 minut wykonywałem loty IFR (nareszcie, moje pierwsze godziny I). Lotów nocnych było mało, tylko 7 godzin i 45 minut, a nalotu dowódczego niewiele więcej bo 11 godzin i 50 minut. Dodatkowo w kabinie treningowej FNPT II spędziłem 55 godzin i 25 minut. Na koniec 2015 roku mój nalot całkowity wynosi 224 godziny i 52 minuty.

Plany na 2016? Przede wszystkim korzystać z uprawnień i cieszyć się lataniem. Obawiam się, że mogę nie mieć na to czasu. 🙁 Ukończyć szkolenie FI(A), w którym zostało mi 30 godzin praktyki – lotów na prawym fotelu, z udającym ucznia instruktorem instruktorów. Przy okazji zrobić Jet Orientation Course – skoro już zacząłem to skończę dla zasady, choć obecnie nie jest mi to potrzebne.

Komentuj: