Chronologicznie
Sky Is The Limit

Najpopularniejsze wpisy

img img
img img
Postanowienie noworoczne – zaczynam

O miłości do samolotów i wszystkiego, co wiąże się z lataniem mógłbym naprawdę dużo mówić. U mnie zaczęło się to w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat temu, gdy byłem jeszcze w szkole podstawowej. Nie…

czytaj więcej

Kolejny raz muszę dopełnić formalności i sprawdzić, czy zdrowie nadal pozwala mi na wykonywanie czynności lotniczych. Tym razem już nie wg norm JAR-FCL 3, a nowych PART-MED – czyli tworu unijnej agendy pt. EASA.

Organizacyjnie nic się nie zmieniło – wycieczka do Wrocławia, nocleg w Hotel Park Plaza i poranny spacer na ulicę Henryka Sienkiewicza, a tam zmian wiele. Pomieszczenia Komisji Lotniczo-Lekarskiej z ostatniego piętra zostały przeniesione na parter. W skrócie oznacza to, że zrezygnowano ze sprawdzania wydolności pilotów zmuszając ich do wielokrotnego przemieszczania się z parteru na III piętro. Jest wyraźnie ciaśniej, można wywnioskować, że liberalizacja badań sprzyja certyfikacji innych miejsc, a zatem spadku liczby klientów.

Na pierwszym piętrze pojawiło się labolatorium firmy ALAB, a zatem pośpiech z nasiusianiem do pojemniczka przed przyjazdem kuriera ok. 9:00 nie jest już konieczny. Jest to w pewnym sensie powrót do korzeni, gdy GOBL-L posiadał własne labolatorium i nie musiał wysyłać próbek do badań w innym miejscu.

Z racji niedużej liczby badanych tego dnia, miałem okazję uciąć pogawędkę z Panią Orzecznik na temat nowych norm PART-MED, które zastąpiły obowiązujące dotychczas JAR-FCL 3. Zmian niby nie jest dużo, ale wyraźnie widać, że normy są raczej rozluźniane. Przede wszystkim wiele schorzeń, które do tej pory wykluczały lub ograniczały orzeczenia 1. klasy – obecnie, jeśli są leczone, a leczenie pozwala na ustabilizowanie choroby, nie są już przeciwskazaniem do wykonywania czynności lotniczych. Przede wszystkim schorzenia cywilizacyjne jak cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu i nadciśnienie są dość liberalnie traktowane.

Z Orzeczenia Lotniczo-Lekarskiego zniknął równierz Orzełek, którego miejsce zajmuje obecnie logotyp Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Nie wiem co to za moda na „wynaradawianie” nas, ale na przestrzeni ostatnich lat zauważyłem masowy odpływ Godła Państwowego z dokumentów, na rzecz logotypów. To samo dotyczy herbów miast, które zastępowane są gwiazdkami i innymi „nowoczesnymi” znakami graficznymi.

Komentuj: